Międzynarodowy Dzień Romów – refleksja nad międzynarodową dyskryminacją transnarodowej mniejszości
To piękna idea, która w zamierzeniu miała przypominać, że Romowie, pomimo dzielących ich różnic, stanowią jeden kilkunastomilionowy naród, który powinien mieć zapewnione takie same prawa i możliwości, jak inne narody świata. Ten dzień winien nas, Romów, skłaniać ku manifestowaniu swej radości, być okazją do świętowania. Niestety wywołuje w nas smutek i rozgoryczenie, przypominając bolesną prawdę, że piękne idee najczęściej pozostają właśnie tylko ideami.
Pomimo ogromnych zmian, jakie zaszły w Europie i świecie w ostatnich kilkunastu latach i tego, iż obecnie w przeważającej mierze Romowie żyją w demokratycznych krajach, respektujących w pełni prawa człowieka bez względu na rasę, pochodzenie, wyznanie czy kulturę, to nadal pozostajemy najbardziej dyskryminowaną, zepchnięta na margines społecznością współczesnej Europy. Wobec Romów ciągle są stosowane podwójne standardy, oficjalne – propagandowe, w którym Romowie są rzekomo integralną częścią społeczeństwa oraz nieoficjalne – rzeczywiste, które w bezpośredni lub pośredni sposób dyskryminują nas na wszelkich polach życia społecznego, politycznego, ekonomicznego, prawnego i edukacyjnego. Szczególnie negatywną rolę w tym procesie odgrywają mass-media, które często przedstawiając Romów jako zagrożenie dla spokoju i bezpieczeństwa publicznego, stygmatyzują całą mniejszość, godząc tym samym w podstawowe zasady i wartości, które legły u podstaw założenia Unii Europejskiej. Notorycznie w prasie i telewizji podawane są informacje, w których Romowie pojawią się najczęściej w roli przestępców, oszustów i złodziei. Wbrew istniejącemu prawodawstwu, każdorazowo ujawnione są informacje o przynależności etnicznej domniemanych przestępców. Tym samy media, mające decydujący wpływ na kształtowanie świadomości społeczeństwa, ugruntowują wśród niego stereotypowy wizerunek Romów jako narodu mającego wręcz wrodzone skłonności do przestępstwa. Takie działania mediów wywołują prawdziwą falę nienawiści, często przeobrażającą się w przemoc wobec Romów. Flagowym przykładem tego mechanizmu są Włochy, gdzie media odegrały niechlubna rolę w rozpętaniu nagonki na Romów, której efektem było wprowadzenie niezgodnego z prawem unijnym antyimigracyjnego, a właściwie antyromskiego prawodawstwa oraz seria aktów przemocy wobec przedstawicieli mniejszości romskiej. Podobna sytuacja miała i nadal ma miejsce w innych krajach m.in. Węgrzech, Słowacji, Czechach, Serbii, Macedonii, Rosji. Ujawnianie przynależności etnicznej jest także na porządku dziennym w prasie polskiej, pomimo obowiązującej od 6 stycznia 2005 Ustawy o Mniejszościach Narodowych i Etnicznych oraz Języku Regionalnym, zakazującej tego procederu. Praktyka ujawniania przynależności etnicznej przy okazji rozpowszechniania przez media informacji na temat domniemanych sprawców dokonujących aktów przestępczych godzi także w szereg innych międzynarodowych aktów prawnych jak: Europejską Konwencję Praw Człowieka, Protokół nr 12 z 4 listopada 2000 r, Międzynarodową Konwencję w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Rasowej z 7 marca 1966 r czy Konwencję Ramową Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych z 1 lutego 1995 roku.
Pozostajemy pomimo chroniących nas międzynarodowych aktów prawnych oraz bycia w zdecydowanej większości obywatelami krajów Unii Europejskiej bezsilni wobec tego typu praktyk stosowanych przez media, które szkalują i stawiają w złym świetle naszą społeczność. Jest to tym bardziej przykre, że w zdecydowanej większości media milczą w przypadku pozytywnych inicjatyw i projektów, realizowanych przez przedstawicieli naszej mniejszości, podczas gdy przypadki negatywne są rozdmuchiwane i w oparciu o nie tworzy się burza medialna.
Utrwalenie stereotypowego wizerunku Romów przez media to nie jedyny problem, z jakim musimy się zmagać, bo jak stwierdziła Dyrektor Centrum Monitoringu i Unii Europejskiej Beate Winkler: W Europie Romowie pozostają grupą najłatwiej poddającą się dyskryminacji. Nasze badania pokazują, że Romowie spotykają się zarówno z rasowo motywowaną przemocą, jak i z dyskryminacją w dostępie do edukacji, opieki zdrowotnej, rynku pracy.
Problemy, przed jakimi stoi nasza społeczność, nie są tylko sprawą nas samych, lecz całej Unii Europejskiej. Niezbędne jest wzajemna współpraca i solidarność. Unia musi przyjąć przejrzystą i ambitną strategię wobec mniejszości romskiej, która pozwoli wprowadzić realną zmianę w życiu kilkunastu milionów Romów żyjących w Europie. Tylko dzięki spójnej, konsekwentnej i metodycznej pracy taka zmiana może się dokonać.





